wtorek, 4 sierpnia 2015

Jak było nad jeziorem?

Jak pewnie większość z Was wie, kilka dni temu wróciłam z mojego wyjazdu nad jezioro. Trwał zaledwie trzy dni, dlatego nie zdążyłam się dobrze rozkręcić, a już musiałam wracać do domu. Jednak pobyt uważam za naprawdę udany. Pogoda często dopisywała, a ostatniego dnia tak się opalałam, że spiekłam twarz i nogi :D
Podczas tego wyjazdu zrobiłam mnóstwo 'wakacyjnych fotek', a część z nich będziecie mieli możliwość zobaczyć w dzisiejszym poście. Przejdźmy dalej do relacji urozmaiconej zdjęciami!


DOMKI
Przyjechaliśmy ok. 15.00 i odkryliśmy nasz azyl. Muszę przyznać, że w piątek, pogoda nie była najlepsza, więc spędziliśmy go na oglądaniu filmów i rozmowach. Dopiero wieczorem wyszliśmy na spacer i poodbijaliśmy piłkę. Przez całą sobotę grzaliśmy się na słońcu. Mieliśmy też czas na pójście na plażę i popluskanie się w wodzie. Woda nie do końca się nagrzała i trochę wiało chłodem, ale dzięki promieniom nie odczuwało się tego mocno.




















ŁÓDKA
Dodatkowo mieliśmy możliwość przepłynięcia fajną łódką. Specjalnie dla Was napstrykałam mnóstwo zdjęć, by to uwiecznić i wspomnieć za kilka lat :) 















ŚWIĘTA LIPKA










To tyle moich fotografii. Nie jest ich oszałamiająco wiele, ale naprawdę fajnie je pooglądać. Dzisiaj znów jadę nad wodę trochę się pokąpać ;) 
Pozdrawiam, trzymajcie się! 

PODPIS

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz